Ceny mieszkań w Polsce przed i po kryzysie gospodarczym

Opublikowany przez

blokiW 2008 roku nikt nie spodziewał się, że nagle na całym świecie pojawi się kryzys gospodarczy, w takim wymiarze, jak miało to miejsce. Niestety, kryzys dosięgną wiele krajów na całym świecie, w tym również i Polskę, choć najbardziej był on odczuwalny dla rynku nieruchomości. Jak kształtowały się ceny mieszkań w Polsce przed kryzysem gospodarczym, a jak kształtują się w chwili obecnej, kiedy premier triumfalnie ogłasza koniec kryzysu?

Sytuacja na rynku nieruchomości sprzed kryzysu

Przed kryzysem ceny mieszkań, zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego, szybko szybowały w górę, ale nie brakowało chętnych na ich zakup. Banki nie miały żadnych problemów z kredytowaniem inwestycji mieszkaniowych, nawet jeśli klienci nie mieli wkładu własnego. Nie brakowało ofert kredytowych banków na 100 i więcej procent wartości nieruchomości. Sprzedający mogli swobodnie kształtować ceny mieszkań, a i tak nie mieli większych problemów z ich zbyciem. Dobra sytuacja makroekonomiczna kraju, perspektywa stabilnej pracy zawodowej i pozytywne nastroje kupujących na rynku nieruchomości powodowały, że wielu kupujących zapożyczało się ponad miarę, licząc na to, że ich dobra passa w biznesie czy w pracy zawodowej, nie ulegnie zmianie.

Sytuacja kryzysowa

Po wybuchu kryzysu na świecie, w ciągu pięciu kolejnych lat średnie ceny ofertowe mieszkań spadły nawet o 10-15%, a ceny transakcyjne okazywały się jeszcze niższe. Największy spadek cen mieszkań zauważalny jest w przypadku mieszkań z rynku wtórnego w blokach z wielkiej płyty. W porównaniu z rokiem sprzed kryzysu gospodarczego – 2008, obecnie, po pięciu latach są one nawet o 30% tańsze.

Popyt na mieszkania nadal nie jest zadowalający i nie wskazuje na trend wzrostowy na rynku nieruchomości. W latach kryzysu gospodarczego popyt na mieszkania cały czas spadał, a właściciele nieruchomości musieli obniżać ich ceny, aby zachęcić potencjalnych kupujących do zawarcia umowy kupna-sprzedaży. Na razie warunki makroekonomiczne nie są korzystne dla kształtowania cen mieszkań. Wiele osób pozostaje bez pracy, a inni obawiają się o stabilność swojego zatrudnienia. Zaostrzenie kryteriów udzielania kredytów hipotecznych również nie daje szansy na znalezienie finansowania zewnętrznego inwestycji polegającej na zakupie nieruchomości. Polakom brakuje odwagi, aby zadłużyć się na 30 lat, i aby kupić mieszkanie za kredyt w banku.

Cały czas tanieją w stosunku do poprzednich lat ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym w dużych miastach w Polsce, m.in. we Wrocławiu, Warszawie czy w Szczecinie.

Obecnie łatwo sprzedaje się tylko te mieszkania, które mają naprawdę atrakcyjną cenę. Inne mieszkania sprzedaje się nawet przez 4-5 miesięcy.

2 komentarze

  1. Chyba nie do końca tak jest – z tego przynajmniej co pisze prasa to mieszkania już nie tanieją i mam wrażenie, że przynajmniej w Warszawie to się da odczuć. Aktualnie poszukuję mieszkania do kupienia i powiem szczerze, że deweloperzy albo najciekawsze lokale już sprzedali albo jeśli je mają to niechętnie chcą negocjować, po prostu jest sporo chętnych.

  2. eee tam, sporo się buduje więc chyba nie ma strachu, że w przyszłości zabraknie mieszkańi nie będą chcieli negocjować

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *