Euro poniżej 4 zł! Czy warto przewalutować kredyt w EURO właśnie teraz?

Opublikowany przez

euro-76019_1280Wycena euro na polskim rynku walutowym poniżej psychologicznej granicy 4 zł stała się w ostatnich dniach faktem. Według ekspertów, wkrótce cena dolara i euro może zrównać się ze sobą, za sprawą umacniania złotego. Czy panujące warunki na rynku walutowym sprzyjają obecnie przewalutowaniu kredytów w euro?

Obecna sytuacja rynkowa

Osoby, które zaciągnęły kredyt walutowy w euro w okresie, w którym waluta europejska byłą wyceniana nawet na niemalże 5 zł za sztukę, obecnie spłacają znacznie niższe raty kapitałowo-odsetkowe. Powodem tego stanu rzeczy jest znaczny spadek kursu euro w okolice 4 zł.

Expander – firma doradztwa finansowego, wylicza, że osoby, które zaciągnęły zobowiązanie w walucie europejskiej w IV kwartale 2011 roku mogli dzięki zniżkom w notowaniach euro zyska ponad 40 tys. zł. W tamtym czasie za euro średnio płaciliśmy 4,42 zł. Zysk ten mogą zrealizować dokonując przewalutowania kredytu. Dzięki temu pozbędą się jednocześnie ryzyka walutowego, ale będą musieli pogodzić się ze wzrostem raty nawet o 19 proc. Takie koszty wynikają z faktu, że oprocentowanie kredytów złotowych jest znacznie wyższe niż kredytów w euro. W strefie euro panują niższe stopy procentowe, niż w Polsce, choć i w naszym kraju Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na wprowadzenie skrajnie niskich stóp NBP.

Czy warto przewalutować kredyt?

Decyzja o zaciągnięciu kredytu w walucie obcej jest formą spekulacji walutowej. Kredytobiorca podejmuje ryzyko kredytowe, ale z drugiej strony może zarobić na tym, że kurs waluty kredytowania w przyszłości będzie znacznie niższy niż w momencie podpisywania umowy kredytowej. W warunkach niskiej wyceny euro zysk został osiągnięty, a kredytobiorca musi podjąć decyzję, czy nadal spłacać kredyt w walucie europejskiej i czekać na dalsze umacnianie się złotego, czy też zrealizować zysk dokonując przewalutowania kredytu.

Wadą przewalutowania kredytu w sytuacji umocnienia złotego jest jedynie fakt, że kredytobiorca będzie musiał pogodzić się z wyższym oprocentowaniem zobowiązania kredytowego – o około 19 proc. Tymczasem kredyt w euro zaciągnięty pod koniec 2011 roku ma bardzo niskie oprocentowanie, na czym także korzysta kredytobiorca. Po zmianie waluty kredytu na złotówki, wzrośnie oprocentowanie, a z nim rata.

Argumentem przemawiającym przeciwko przewalutowaniu jest to, że jeśli kurs euro jeszcze bardziej spadnie, kredytobiorca powiększy swój zysk.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *